Pozwól sobie na płacz

 

Generalnie po wielu życiowych przejściach mogę dziś o sobie powiedzieć, że czuję się silną osobą. Staram się dużo z siebie dawać innym i dlatego uważam, że taki rodzaj siły jet mi wybitnie potrzebny. Jednak zdarza mi się, że mam już wszystkiego dość i co wtedy robię? Płaczę.

Czytaj dalej Pozwól sobie na płacz

Moja historia.

Witam cieplutko wszystkich którzy czytają ten wpis.

Od niedawna jestem w wolontariacie akcji Zobacz.ZNIKAM jest to dla mnie poniekąd bardzo osobisty i dotkliwy temat i uważam to za bardzo dobrą inicjatywę dlatego chciałabym podzielić się z Wami moją historią – w wielkim skrócie, bo jednak na wszystko z dokładnością nie starczyłoby czasu by opowiedzieć..

Czytaj dalej Moja historia.

Krzyk w ciszy

Od jakiegoś czasu bardzo dużo myślę o tym co się dzieje na świecie, czy wokół mnie samej. Wszystko zaczęło się chyba gdy dwa miesiące temu dowiedziałam się o samobójczej śmierci Chris Cornella – wstrząsnęło mną. Zadałam sobie pytania ,,Co dalej z zespołem? Co dalej z jego rodziną?”. Nie bez powodu, rodzina to pierwsze o czym pomyślę gdy ktoś odchodzi w taki sposób. Uważam, że nikt nigdy nie jest gotowy na takie przeżycie w swojej własnej rodzinie i nigdy nie będzie.

Czytaj dalej Krzyk w ciszy

Samobójcy toną w ciszy

Popularna obecnie kampania, rozprawiająca się z mitami dotyczącymi tonięcia, krzyczy: nie tonie się w ciszy! Obraz współczesnego topielca przedstawia się następująco: jest to osoba, która resztkami sił próbuje się uratować, jednak bez czyjejś pomocy nie uda jej się bezpiecznie wyjść z opresji. Zamieńmy teraz słowo „topielec ”na „samobójca”. Brzmi sensownie. Jednak trzeba też dodać, że samobójcy nie toną w ciszy.

Czytaj dalej Samobójcy toną w ciszy

Wpływ wiedzy potocznej na postrzeganie kwestii samobójstw przez społeczeństwo

Zastanawialiście się w jaki sposób wiedza potoczna i „zdrowo rozsądkowe” myślenie, do którego ludzie stosują się w życiu codziennym mają wpływ na postrzeganie tematyki samobójstw, a także samych samobójców. Zacznę od przedstawienia różnych definicji samobójstwa, co umożliwi zaobserwowanie wieloznaczności i złożoności tego tematu. Następnie przejdę do definicji wiedzy oraz myślenia potocznego. W dalszej części posługując się literaturą przedmiotu, postaram się przedstawić w jaki sposób wiedza zakorzeniona w myśleniu potocznym ma wpływ na kształtowanie opinii dotyczących samobójstw. Współcześnie przy szerokim dostępie do mediów i technologii warto również zwrócić uwagę na przekazy medialne odnoszące się do kwestii samobójstw, które wpływają na postrzeganie tego zjawiska przez odbiorców. Posługując się pojęciem mediów, mam na myśli: telewizję, radio, prasę i Internet.

Czytaj dalej Wpływ wiedzy potocznej na postrzeganie kwestii samobójstw przez społeczeństwo

Wielkie znaczenie psychoedukacji

Do napisania tego postu skłoniło mnie ostatnie wydarzenie z dnia 20 lipca czyli samobójstwo Chestera Benningtona wokalisty zespołu Linkin Park. Jednak jest to jedna z wielu znanych osób, która w ten sposób zakończyła swoje życie. Co doskonale pokazuje, że wobec choroby jesteśmy wszyscy równi. To zazwyczaj depresja nie pozwala tym ludziom dokończyć swojego życia na ziemi. Brak psychoedukacji sprawia, że osoby dotknięte chorobą wstydzą się do niej przyznać. Przecież to nie wina chorego, że ma depresje. To tak jakby posądzać osobę leżącą na oddziale onkologicznym o to, że ma raka. Dlaczego sfera psychiczna nie jest na równi z tą fizyczną?

Czytaj dalej Wielkie znaczenie psychoedukacji

Pogarda

We wsi Zasmuść grasowała Pogarda. Nie wiadomo czy kiedyś była młoda i piękna, nikt nie wyrażał swoich opinii i nikt nie śmiałby się z niej śmiać. Była tutaj, straszyła i zabierała kogo było trzeba, wtedy, kiedy widocznie było tego trzeba.

Czytaj dalej Pogarda

Samotność

Zastanawialiście się kiedyś co oznacza samotność?
Mogliście strzelać, że to moment, w którym nikogo przy nas nie ma. Wyobraźnia narzuca nam obraz osoby w pustym pokoju, która od dłuższego czasu słowem nie odezwała się do innej istoty. Zgadywalibyście kiedyś, że może być zupełnie inaczej? Samotne osoby często otoczone są chmarą ludzi, którzy na pierwszy rzut oka mogliby wydawać się przyjaźnie nastawieni. Rozmawia z nimi o nieistotnych sprawach, czasem nawet się śmieje. Nie zawiera jednak więzi, które zapełniłyby pustkę w jej sercu.

Samotne noce spędzone na płakaniu i poczucie bezradności towarzyszą temu człowiekowi w każdej chwili życia. Smutek z powodu niezrozumienia przez otoczenie powoduje duszący ból w sercu, którym nie potrafi się podzielić z obawy przed wyśmianiem. Powiedzcie ile razy ktoś wydawał wam się smutny bez powodu i próbował jakoś was o tym poinformować? I jak często bagatelizowaliście to i zwalaliście na chwilowe smutki spowodowane zmianami hormonalnymi, jesienną chandrą, czy po prostu gorszym dniem? To właśnie takie sytuacje sprawiają, że ludzie samotni jeszcze bardziej zamykają się w sobie, wpadając w depresję. Zwłaszcza u młodych osób może to prowadzić do poważnych problemów psychicznych, kończąc się nawet samobójstwem.

W wieku nastoletnim akceptacja przez grupę oraz zrozumienie ze strony bliskich jest często ważniejsze od szkoły. W takim momencie nie liczy się przyszłość, lecz teraźniejszość, która wydaje się być beznadziejna. Również przez to chęć na naukę i marzenia dotyczące bądź co bądź ważnych spraw potrafią całkowicie zaniknąć, zupełnie jak chęć życia.

Przyjrzyjmy się dobrze naszym bliskim i zacznijmy patrzeć na nich pod trochę innym kątem. Nie każdy zrezygnowany człowiek musi obwieszczać to światu, częściej przeżywa to wewnętrznie, co jeszcze wzmacnia i tak silne już uczucia. Bagatelizowanie problemu nic nie da, a może jeszcze bardziej skrzywdzić naszych bliskich. Pomóżmy nie będąc obojętnymi, reagujmy na znaki, a uratujemy tym naprawdę wielu, którzy na pomoc już dawno przestali liczyć. Nie pozwólmy, by dopiero tragedia uświadomiła nam problem, ponieważ wtedy będzie już za późno na jakiekolwiek działanie. Słowa są silną bronią, która potrafi zarówno ranić, jak i pomagać. Nie wykorzystujmy jej więc do bezsensownych sporów i wyśmiewania problemów, lecz użyjmy w naprawdę dobrym celu.

Każdy może zostać bohaterem, nie potrzeba do tego peleryny i super mocy. Starczy trochę empatii i przeniesienia wzroku z czubka własnego nosa na otaczający nas świat. Wiele możemy zmienić, nawet o tym nie wiedząc. Kosztuje nas to tylko trochę wrażliwości, której czasami nam brakuje. Nie bójmy się działać, strzeżmy się raczej obojętności.

Mysotis